Archive for July, 2008

posted by Moto Maniak on Jul 30

Do 2020 r. Volvo zamierza wprowadzić na rynek samochody, w których nie będzie mogło dojść do wypadku.

Obecnie nie istnieje jeszcze technologia pozwalająca całkowicie wyeliminować zderzenia, ale specjaliści ds. bezpieczeństwa w Volvo już nad nią pracują. W tym celu rozpatrują cały przejazd samochodu, od uruchomienia do sytuacji po kolizji, analizują zachowanie kierowcy w czasie jazdy (oraz historyczne wypadki). Intensywne prace realizowane są m.in. w specjalnych centrach badań nad wypadkami drogowymi Volvo w Tajlandii i Chinach.

Założeniem jest, że samochód „przejmie stery” od kierowcy, gdy ten nie zareaguje na możliwość kolizji i będzie ona bardzo prawdopodobna lub nieunikniona. Mniejsza prędkość w chwili wypadku zmniejszy siłę zderzenia. To z kolei poprawi skuteczność innych systemów ochronnych samochodu, takich jak pasy bezpieczeństwa, poduszki powietrzne czy strefy kontrolowanego zgniotu.

Nowością w zakresie systemów bezpieczeństwa, jakie Volvo planuje wprowadzić w niedalekiej przyszłości, są technologie zabezpieczające. Wykrywają one i automatycznie hamują samochód przed pieszymi, a nawet pozwalają mu zjechać z toru jazdy innych pojazdów jadących na zderzenie czołowe.

Ponadto samochody mają utrzymywać porozumiewać się między sobą za pomocą elektronicznych sygnałów mający formę uniwersalnego „języka”, takiego samego dla każdej marki. Pozwoliłby on na wymianę informacji dotyczących m.in. wczesnego ostrzegania o awaryjnym hamowaniu, korków, zbliżającej się kolizji i potencjalnej możliwość jazdy „w konwoju”, w którym łączność między pojazdami pozwoliłaby im jechać bardzo blisko siebie na autostradzie w celu zapewnienia odpowiedniego przepływu samochodów oraz zmniejszenia zużycia paliwa. Obecnie Volvo posiada kilka pojazdów testowych, opracowanych w ramach projektu CAMP, które są w stanie komunikować się ze sobą.

Jeszcze trochę i kierowca wogóle nie będzie potrzebny… pytanie tylko czy to dobrze? Ja na przykład lubię prowadzić :)

posted by Moto Maniak on Jul 30

Około 250 pijanych kierowców zatrzymuje każdego dnia polska policja. Większość ma ponad 0,5 promila alkoholu we krwi. Pijani są sprawcami co dziesiątego wypadku na naszych drogach.

Mimo licznych akcji informacyjnych i kampanii prowadzonych przez organizacje rządowe i pozarządowe, Polacy nadal często prowadzą pod wpływem alkoholu. Tylko od stycznia do końca kwietnia policjanci zatrzymali ponad 30 tys. pijanych osób kierujących samochodami osobowymi, motocyklami, autobusami i ciężarówkami.

Zdecydowana większość z nich (prawie 25 tys.) miała we krwi ponad 0,5 promila alkoholu (stan nietrzeźwości), co oznacza, że siadając za kółko kierowcy popełnili przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności do 2 lat. Innym z możliwych do zastosowania przez sąd środków karnych jest w takim przypadku zakaz prowadzenia pojazdów na czas od 1 roku do 10 lat. Za spowodowanie wypadku po pijanemu grozi nawet do 12 lat. Jeśli ktoś w nim zginie, kodeks karny przewiduje możliwość dożywotniej utraty prawa jazdy oraz karę więzienia do 15 lat.

Prowadzenie pojazdu przy zawartości alkoholu we krwi od 0,2 do 0,5 promila (po użyciu alkoholu) to wykroczenie podlegające karze aresztu albo grzywny nie niższej niż 50 zł. Kary tej nie nakładają jednak policjanci. Do ich obowiązków należy sporządzenie dokumentacji i przekazanie jej do sądu grodzkiego (w przypadku stanu nietrzeźwości do prokuratury). Na poczet grzywny policja może zatrzymać na wyznaczonym parkingu pojazd należący do nietrzeźwego kierowcy. Ponadto za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości i w stanie po użyciu alkoholu grozi 10 punktów karnych.

Dlaczego picie alkoholu i prowadzenie powinny się wykluczać? Już przy 0,1 promila alkoholu we krwi następuje rozproszenie uwagi. Przy 0,5 promila kierowca ma zmniejszoną zdolność rozpoznawania sytuacji, pogarsza mu się ostrość widzenia i umiejętność właściwej oceny odległości. Dochodzi też do upośledzenia koordynacji wzrokowo-ruchowej. Większa dawka alkoholu kończy się błędną oceną własnych możliwości oraz znacznym obniżeniem samokontroli i koncentracji. W połączeniu z zaburzeniami równowagi, brawurą i znacznie opóźnionym czasem reakcji, o wypadek nietrudno.

Nieprawdziwe są mity związane z piciem alkoholu. Picie kawy nie usuwa alkoholu z organizmu. Kofeina zawarta w kawie jest stymulatorem, który znosi efekt senności wywołany alkoholem, ale nie powoduje wytrzeźwienia. Ani wyjście na świeże powietrze, ani zimny prysznic nie przyspieszają procesu trawienia alkoholu.

Najpopularniejsze mity – „dużo zjadłem, więc mogę więcej wypić” i „ważę więcej od innych, więc mogę więcej wypić” także nie mają nic wspólnego z prawdą. Alkohol jest szybko wchłaniany do krwiobiegu, a tylko niewielka jego część przedostaje się przez ścianki żołądka. Duża ilość trawionego jedzenia może rozcieńczyć alkohol, ale go nie usunie ani nie zneutralizuje.

W przypadku wagi jest bardzo prawdopodobne, że osoba o drobnej budowie ciała, lekka (szczególnie kobieta) poczuje szybciej efekt wypitego alkoholu. Jednak wielkość i waga ciała nie wpływają na szybkość przemiany alkoholu i nie gwarantują trzeźwości.

Powody, dla których siadamy za kółko pijani są najczęściej dwa. Pierwszym jest brak wiedzy o działaniu alkoholu. Znaczna część zatrzymanych przez policję na podwójnym gazie to ci, którzy są głęboko przekonani, że są trzeźwi. Nie zdają sobie sprawy z tzw. syndromu drugiego dnia, czyli obecności alkoholu w organizmie nawet po upływie kilkunastu godzin od skończenia picia.

To efekt m.in. fatalnego systemu szkolenia kierowców, których uczy się kręcić kierownicą, a nie informuje o prawdziwych zasadach bezpieczeństwa ruchu drogowego np. wpływu alkoholu. Drugim powodem jazdy po alkoholu jest nasz stosunek do norm. Chociaż wiemy, że pijanym nie wolno prowadzić, to w przypadku nas samych myślimy: „Nikt mnie nie złapie”, „Nawet po alkoholu jeżdżę nieźle”.

posted by Moto Maniak on Jul 16

W Polsce już za pół roku podwoją się grzywny za przekroczenie prędkości! Dobra wiadomość na pocieszenie jest taka, że znikną punkty karne za takie przewinienia.

Projekt zaostrzenia kar finansowych opracowała Komenda Główna Policji. Za brawurę na drodze zapłacimy nawet 1 tys. zł, a jeśli zostaniemy złapani co najmniej pięciokrotnie w ciągu pół roku, to każdy kolejny mandat będzie kosztował aż 2 tys. zł. Nowy pakiet przepisów trafił do sejmowych komisji infrastruktury oraz administracji i spraw wewnętrznych.

To nie wszystkie zmiany. Za zaparkowanie auta na kopercie mandat wyniesie aż 500 zł, podobnie za jazdę bez świateł – dziś wysokość kary zależy od uznania policjanta.

Ciekawe czy nowobogaccy w drogich autach już sie cieszą?

posted by Moto Maniak on Jul 16

Jeżeli sprowadziłeś używany samochód z zagranicy, możesz już starać się o odzyskanie nadpłaconej akcyzy. Nowe przepisy wejdą w życie 19 lipca.

Prezydent podpisał ustawę dotyczącą zwrotu nadpłaconej akcyzy za auta z indywidualnego importu, sprowadzone do Polski od naszego wejścia do Unii Europejskiej 1 maja 2004 roku do 30 listopada 2006 roku. Ustawa została opublikowana w Dzienniku Ustaw (z 4 lipca, poz. 745). Przepisy wchodzą w życie 19 lipca.

Dzięki nim urzędy celne otrzymają wreszcie jasne wytyczne, jak zwracać akcyzę. Do tej pory wielu kierowców starało się o odzyskanie pieniędzy, ale urzędnicy odmawiali zwrotu, bo jak się tłumaczyli – nie było podstawy prawnej.

posted by Moto Maniak on Jul 16

Według doniesień chińskich mediów, lokalna firma Chery jest zainteresowana złożeniem oferty na kupno marki Volvo. Obecnie wywodząca się ze Szwecji spółka należy do Forda.

Specjaliści szacują, że o ile transakcja ta rzeczywiście doszłaby do skutku, dla Chery oznaczałaby w przeliczeniu wydatek ponad 4,4 mld dolarów.

Wcześniej pojawiły się plotki, że ewentualnym przejęciem Volvo może być zainteresowany inny chiński koncern motoryzacyjny – SAIC.